FILOLODZY W KUCHNI
Z wykształcenia jesteśmy filologami, z zamiłowania filhellenkami i smakoszami kuchni śródziemnomorskiej. Od wielu lat eksperymentujemy wspólnie w kuchni, hołdując południowemu zwyczajowi biesiadowania z przyjaciółmi. Do naszego kącika kulinarnego zapraszamy wszystkich smakoszy amatorów, którym
proponujemy "coś na ząb" w stylu śródziemnomorskim. Wszystkie nasze przepisy są inspirowane licznymi podróżami oraz osobiście wypróbowane na przyjaciołach i znajomych, kiedy mieszkałyśmy w Warszawie. Teraz dzielą nas prawie 2 tysiące kilometrów, więc gotujemy razem tylko okazyjnie, w Grecji lub w Polsce. Dlatego postanowiłyśmy wirtualnie spotykać się tutaj z naszymi przyjacółlmi oraz nawiązywać nowe kulinarne znajomości, trafiając do serc przez żołądek.
Przepisy przeznaczone są dla amatorów, którzy mają ochotę na coś smacznego, a jednocześnie chcieliby znaleźć wszystkie produkty w polskim sklepie i ugotować potrawy bez specjalistycznego sprzętu, a z rezultatem lepszym niż książkowa Bridget Jones. Nasze przepisy to kulinarny dziennik naszych podróży.
Zapraszamy więc do wspólnego gotowania i życzymy smacznego!
Dagmara Połeć i Barbara Dalecka
/Obie Panie są także autorkami zdjęć ukazujacych się w Kąciku
kucharskim, przygotowanie pokazów slajdowych - Janina M. (Jeta0)/
Wakacyjnych wspomnień czar -
Ladenia z Milos
Podczas naszego wrześniowego pobytu na wyspie Milos na Cykladach zauważyłyśmy, że w każdej piekarni sprzedawano, coś co wyglądało, jak pizza. Zdziwiło nas to i zaciekawiło, bo w Grecji rzadko spotyka się taki specjał w piekarni. Zapytałyśmy więc goszczącą nas przesympatyczna panią Florę, co to jest. Okazało się, że to nie żadna pizza, tylko lokalny specjał o nazwie „ladenia”. Spróbowałyśmy go w najstarszej na wyspie piekarni w Place i wzięłyśmy przepis od pani Flory. Już pierwszego wieczoru po powrocie do Aten zabrałyśmy się za naszą pierwszą ladenię, którą okazała się nie tylko bardzo smaczna, ale i prosta w wykonaniu.
Składniki:
½ kg mąki
10 gr drożdży
1 filiżanka (lub ½ szklanki) ciepłej wody
szczypta soli
2 średnie cebule pokrojone w kostkę
2 dojrzałe pomidory
1 filiżanka oliwy z oliwek
sól, pieprz, oregano
Drożdże rozpuszczamy w wodzie, a następnie dodajemy mąkę i szczyptę soli. Warto też dodać łyżeczkę oliwy z oliwek. Wyrabiamy ciasto i układamy je na wcześniej wysmarowanej oliwą blasze (około 30 na 40 cm). Jeśli chcemy, aby spód był nieco grubszy, użyjmy mniejszej blachy. Ciasto można wyłożyć jak ciasto kruche lub rozwałkować, uważając jednak, aby zbytnio nie podsypywać mąką, bo wtedy spód będzie twardy po upieczeniu.
Na dno formy wylewamy ½ filiżanki oliwy z oliwek, na niej kładziemy rozwałkowane ciasto. Układamy teraz cebulę, a potem pomidor pokrojony w plasterki. Posypujemy pieprzem, solą i oregano. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temp. 180 stopni na około 45 minut. Podajemy na ciepło lub zimno.
To tradycyjna wersja ladenii. Na Milos można też spotkać ladenię, do której dodaje się zielone kapary (nie za dużo się wtedy soli, bo kapary są słone). Można też ladenię posypać serem feta przed zapieczeniem.
Jeszcze jeden pomysł na ladenię. Do podstawowego przepisu pasują wszelkie sery żółte i pleśniowe oraz oliwki i papryka. Możemy z naszej ladenii zrobić taką milijską pizzę, której nie kupi się w piekarni na Milos, ale można spotkać na milijskich domowych stołach.
Danie to polecamy na wszelkie pikniki lub jako przekąskę w domowym kinie.
Polska tradycja piernikowa sięga bardzo dawnych wieków. Ciasto
przyrządzane z dodatkiem miodu znała już kuchnia dawnych Słowian.
Ale dopiero „odkrycie” przypraw aromatycznych oraz środków
spulchniających ciasto uczyniło z twardego ciasta miodowego, używanego
również przez Słowian w celach obrzędowych – piernik.
Najsłynniejsze były pierniki norymberskie i toruńskie
wypiekane w pięknie rzeźbionych formach. Przygotowanie ciasta
piernikowego uchodziło za prawdziwą sztukę. Dojrzewało ono
powoli i mogło być przechowywane w stanie surowym całymi miesiącami.
Miarą popularności pierników w Polsce jest fakt, że faska
z ciastem piernikowym stanowiła nierzadko część posagu
polskich panien szlacheckich i mieszczańskich. Bardzo korzenne i mało
słodkie pierniki przegryzano do wódki, słodkie z bakaliami
podawano na wety.
A oto przepis na ciasto piernikowe, które można przygotować
już na 4 tygodnie przed pieczeniem i upiec 3-4 dni przed swiętami.
Surowe ciasto musi dojrzeć nie mniej niż 2 tygodnie w chłodnym
miejscu („parter” lodówki lub w chłodnej piwnicy).
Składniki:
½ kg prawdziwego miodu
2 szkl. cukru
25 dkg smalcu (lub masła)
1 kg pszennej mąki
3 całe jaja
3 ścięte łyżeczki sody oczyszczonej
½ szkl. zimnego mleka
½ łyżeczki soli
2-3 torebki przyprawy korzennej do piernika (cynamon, goździki, imbir,
kardamon).
Miód + cukier + tłuszcz podgrzać stopniowo, niemal do
zawrzenia. Masę ochłodzić. Do chłodnej lub zaledwie letniej
masy dodajemy stopniowo, wyrabiając ciasto ręką, mąkę,
jaja, sodę rozpuszczoną w mleku, sól, przyprawy. Można też
dodać do ciasta garść pokruszonych orzechów i 3 łyżki
drobno posiekanej usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej.
Bardzo starannie wyrobione ciasto, po nadaniu kształtu kuli, wkładamy
do kamionkowego garnka (lub emaliowanego bez odprysków), przykrywamy
czystą lnianą ściereczką i umieszczamy w chłodnym
miejscu, by powoli dojrzało. Dojrzałe ciasto dzielimy na mniejsze części,
wałkujemy, niezbyt cienko i wykrajamy kształty foremkami do ciastek.
Zdobimy połówkami migdałów i orzechami przed pieczeniem,
smarujemy roztrzepanym jajkiem.
Pieczemy ok. 15 min. w temp. 180ºC. Po upieczeniu zdobimy kolorowym
lukrem wg własnego pomysłu. Zaraz po upieczeniu ciasteczka są
bardzo twarde, dopiero po kilku dniach zmiękną i skruszeją.
Najlepiej położyć je owinięte folią. do góry>>Home>>