Grecko-polski net   
  gr-pl.net                               WIADOMOSCI - INFORMACJE - POLONIA GRECKA       
                                                          
Autor: Janina M. (Jeta)          

Home ] Up ] Ludziom wystarczy szarosc... ] Wspolczesna diaspora polska ] Polacy w Grecji ] Rady i wskazowki ] SARAKOSTI ] Wielkanoc w Grecji ] Pascha na Eginie ] Marszalkowska-Ermu ] [ Slowa klucze ] Od rzeczy do rzeczy ] Filozofia od kuchni ] Viva El Greco! ] Zaciagnac osla przed oltarz ] Rodos ] Kawalerowie Rodyjscy ] Tlepolemos i H. Dendritis ] Oblubienica Heliosa ] Achaja ] Narodziny Bizancjum ] Pokonujac mosty ] Chios - Mesta ] Kreta - Heraklion ] Nigdy dokladnie nie ... ] Rodacy z Lamii ] Polscy jezuici w Atenach ] Polski biznes w Atenach ] Malarstwo z zycia... ] Polscy tworcy z Aten ] Budowanie przyjazni ] Santorini - Szkola Polska ] CEZiA ] Polka w Atenach ] Polacy z Chanii ] List gr. anarchisty ] Rozruchy w Grecji ] Uklad Schengen ] Polonia grecka ] Ciekawe linki ] H paramonh twn Xristougennwn ] Kryzysowe klopoty Grecji ] Do czego zmierza Grecja? ] Πού οδεύει η Ελλάδα; ]

 

Program TV NET
o polskich emigrantach
(wideo)
>>

Artykuły i opinie:
Do czego zmierza Grecja?
>>
Πού οδεύει η Ελλάδα; >>


Koncerty:

informacje >>
zdj. i wideo
>>
kompozytorzy,
wykonawcy
>>

Wystawy>>

Teatr:
informacje
>>

zdj. i wideo >> 

j0289897.jpg (24450 bytes)Wykłady>>


Radio i 
telewizja>>

  Mapa strony >>

              

 
              

                                                           
          "Słowa klucze"


        My, barbarzyńcy z północy, zwabieni śladami słonecznego rydwanu Heliosa
na południe, w skarze upałów szukamy podobieństw na ateńskim bruku. Jeden
z moich turystów opowiadał mi, że kiedy wrócił nocnym pociągiem z Kalambaki,
jak na złość, ulicą nie przejeżdżała żadna taksówka. W akcie desperacji szedł więc
z małżonką przed s
iebie, byle do przodu, choć wcale nie był pewien, czy w kierunku hotelu. Ulica była pusta, więc nie mógł nikogo zapytać o drogę, zresztą pan Witek nie znał ani greckiego, ani angielskiego. Kiedy na horyzoncie ujrzał światła samochodu po prostu odruchowo zamachał. Następnie na migi i z pomocą rąk małżonki próbował wytłumaczyć skąd i dokąd zmierza. Kierowca nie był jednak przekonany
i coś odpowiedział głośno i wyraźnie po grecku. Wtedy pan Witek wpadł na pomysł:
- Gmoch, Warzycha, papa, Polonia – powiedział je
dnym tchem.
Grek uśmiechnął się szeroko i poklepał pana Witka po ramieniu.
- A Polonia – zaświergotał.
Pan Witek był już pewien, że się dogadają.
- Siagas hotel – poprosił, sadowiąc się w aucie.
W kilka dni później pan Witek poprosił mnie, żeby go zawieźć ze zgrzewką polskiego piwa do greckiego kierowcy.
        Tak oto pan Witek poznał magiczne słowa - klucze, które nawiązują nić porozumienia czy pozwalają się skomunikować wykorzystując wspólny znany element. Ja zawsze zapominam, że choć
w zasadzie drzwi i klucze są na całym świecie podobne,
to te greckie drzwi otwiera się inaczej. Najpierw trzeba je do siebie przyciągnąć, żeby je otworzyć. Odkryłam, że z ludźmi jest tu podobnie, mimo słynnej filokseniji, czyli tłumacząc dosłownie „umiłowania cudzoziemców”, często
spotykamy się raczej z ksenofobią – strachem przed cudzoziemcami. Według mitologii Zeus Gościnny
1 i Apollo wędrowali kiedyś po ziemi i nikt nie chciał udzielić im gościny. Dopiero para staruszków – Filemon i Baucis, przyjęli ich do swego domu. Bogowie odchodząc
ujawnili swoje oblicze i spytali, jak mogą odwdzięczyć się za gościnę. Filemon i Baucis, którzy bardzo się kochali, poprosili tylko o wspólną śmierć, bo nie wyobrażali sobie życia w samotności. Zeus spełnił ich życzenie, zamieniając staruszków w parę zrośniętych ze sobą drzew.
        Zauważyłam, że gościnni Grecy pod naporem emigrantów wszelkiej maści stali się ksenofobiczni, chętne z góry szufladkują nowych przybyszy, nieraz pokazując im szyderczo- złośliwe oblicze satyra.
Żeby nawiązać z nimi bliższy kontakt i odkryć oblicza Hellady, trzeba szukać słów – kluczy, odwołań do wspólnego dziedzictwa kulturowego czy wspólnych zainteresowań. Zaś potem umiejętnie przyciągnąć do siebie Greków, pamiętając, iż są to chimeryczne stworzenia. Mozaika złożona z elementów
kultury Wschodu i Zachodu na przestrzeni niemal czterech tysięcy lat. Ktoś mi kiedyś powiedział, że Grek ma
serce na Wschodzie i umysł na Zachodzie. To stwierdzenie stało się dla mnie słowem – kluczem do zrozumienia greckiej mentalności, będącej równie ci
e
kawą, co nieprzewidywalną syntezą obu kultur.
        Pan Witek też odkrył tę prawdę, tylko przełożył ją sobie „z polskiego na nasze”, jak mi sam opowiadał w tawernie.

Barbara Dalecka >>

1 Jeden z przydomków Zeusa.

                                                                                   >>do góry       >>artykuły i opinie       >>home
 

   





Site MAP
>>

ERASMUS
Pireus 2011>>

Aktualnie zapowiedziane strajki >>

                                                                                              Designed & Copyright (Text, Photos, Videos, Slides) © by Janina M. (Jeta), 2006    Kontakt >> 

                                                                         Program FrontPage. Wyszukiwarka Microsoft Explorer, Mozilla Firefox i Google Chrome - rozdzielczość 1280x1024