Grecko-polski net   
  gr-pl.net                               WIADOMOSCI - INFORMACJE - POLONIA GRECKA       
                                                          
Autor: Janina M. (Jeta)          

Home ] Up ] Ludziom wystarczy szarosc... ] Wspolczesna diaspora polska ] Polacy w Grecji ] Rady i wskazowki ] SARAKOSTI ] Wielkanoc w Grecji ] Pascha na Eginie ] Marszalkowska-Ermu ] Slowa klucze ] Od rzeczy do rzeczy ] Filozofia od kuchni ] Viva El Greco! ] [ Zaciagnac osla przed oltarz ] Rodos ] Kawalerowie Rodyjscy ] Tlepolemos i H. Dendritis ] Oblubienica Heliosa ] Achaja ] Narodziny Bizancjum ] Pokonujac mosty ] Chios - Mesta ] Kreta - Heraklion ] Nigdy dokladnie nie ... ] Rodacy z Lamii ] Polscy jezuici w Atenach ] Polski biznes w Atenach ] Malarstwo z zycia... ] Polscy tworcy z Aten ] Budowanie przyjazni ] Santorini - Szkola Polska ] CEZiA ] Polka w Atenach ] Polacy z Chanii ] List gr. anarchisty ] Rozruchy w Grecji ] Uklad Schengen ] Polonia grecka ] Ciekawe linki ] H paramonh twn Xristougennwn ] Kryzysowe klopoty Grecji ] Do czego zmierza Grecja? ] Ðïý ïäåýåé ç ÅëëÜäá; ]

 

Program TV NET
o polskich emigrantach
(wideo)
>>

Artykuły i opinie:
Do czego zmierza Grecja?
>>
Ðïý ïäåýåé ç ÅëëÜäá; >>


Koncerty:

informacje >>
zdj. i wideo
>>
kompozytorzy,
wykonawcy
>>

Wystawy>>

Teatr:
informacje
>>

zdj. i wideo >> 

j0289897.jpg (24450 bytes)Wykłady>>


Radio i 
telewizja>>

  Mapa strony >>

              

 
              
                                                           

                                Zaciągnąć osła przed ołtarz J j0402371.jpg (409463 bytes)  


       Są takie książki, których czytać nie musimy, bo nie ma ich w kanonie szkolnych lektur wpeC.jpg (11647 bytes) obowiązkowych, ale przeczytać je naprawdę warto! Niewątpliwie do takich pozycji należy Kobieta – geografia intymna Natalie Anger. Według mnie i jednej z wielu pochlebnych recenzji, którą pozwolę sobie zacytować, pani Anger stworzyła jedną z najciekawszych, najbardziej radosnych i świeżych wizji kobiecości, jakie kiedykolwiek powstały. Autorka przytacza i rozważa między innymi koronne założenia psychologii ewolucyjnej.
1. Mężczyzn cechuje większa swoboda, mniejsza wstrzemięźliwość seksualna niż kobiety.
    2. Kobiety są z natury bardziej zainteresowane stabilnymi związkami.
    3. Kobiety z natury czują pociąg do zamożnych mężczyzn o wysokiej pozycji społecznej.
    4. Mężczyźni z natury czują pociąg do młodości i urody.
    5. Nasze zasadnicze upodobania i pragnienia – wykute w odległej przeszłości, co najmniej sto
        tysięcy lat temu, […] epoka kamienna – od tamtej pory nie uległy istotnym zmianom
        i prawdopodobnie nie zmienią się w przyszłości.
1 

       Czy naprawdę tak jest? Dla mnie – i tak, i nie, bo kobieta zmienną jest. I bardzo mi się ta zmienność podoba! A jeszcze bardziej podoba mi się, że każda z moich przyjaciółek mogłaby o powyższych pięciu punktach wypowiedzieć się inaczej!!!

       Punkt pierwszy. Przykład – przypadek pewnego inżyniera budowlanego z Thesalonik. Rzeczony był odpowiedzialny za rozbudowę infrastruktury dróg, w związku z czym dużo podróżował i jeszcze więcej romansował. U szczytu swej kariery – zawodowej czy łóżkowej, nie wnikam, miał przyjaciółkę na każdy dzień tygodnia w każdej delegacji. Albo historia eksportu kurczaków do Dubaju, gdzie przed laty pracował mój ulubieniec. Znajoma znajomej, właścicielka fermy, dowiedziawszy się o tym i wprosiwszy się na kolację spytała mnie o ulubione danie mojego przyjaciela. Sądziłam, że ona chce te kurczaki serwować w Dubaju, a nie w moim ogródku! Wystarczyło zadzwonić do niego do biura, a nie prosić
o telefon domowy!!! Biedak wykazał się dyplomacją i uratował skórę, nie idąc na kolację z eksporterką kurczaków. Po trzech latach przyznał mi się, że nie chciał podzielić losu kurczaków, a poza tym wiedział, że osobiście nadziałabym go na rożen, nucąc wierszyk Williama James’a
                                                   […] mężczyźni liczni,
                                                   Zawsze są poligamiczni,
                                                   […] kobiety śliczne,
                                                   zawsze są monogamiczne.
2 

       Punkt drugi – stosunek do stałych związków. W dzisiejszych czasach stałe to są 30-letnie kredyty mieszkaniowe w bankach – niestety. Idę dziś ulicą i myślę o liście zakupów – arbuz, środek na komary, karta do telefonu – kiedy nagle zatrzymuje się przed moim nosem samochód. 
- Przepraszam, nie zdarza mi się zaczepiać nieznajomych na ulicy, ale nie mogłem się powstrzymać. Kiedy panią zobaczyłem po prostu musiałem zawrócić!
- I zapytać o drogę? – udałam niewiniątko.
- Szczerze mówiąc, nie i proszę mi wybaczyć śmiałość, ale pani mi się podoba.
- Dziękuję za komplement. Powtórzę mojemu mężowi – przyszło mi do głowy, że tak nie wdając się
w zbędną dyskusję pozbędę się Don Juana, ale gdzie tam.
- A ja jestem żonaty, ale w życiu trzeba wykorzystywać nadarzające się okazje. Po prostu nie mogłem się oprzeć. 
Dałam sobie spokój z dyplomacją, widząc, że jest w tym wypadku nieskuteczna. Grek udawał Greka, ale w końcu trzecia fala upałów w tym roku, to jeszcze nie powód, żebym postradała zmysły i wsiadła do samochodu nieznajomego. Asertywnie odpowiedziałam:
- Widzi pan, chyba się nie zrozumieliśmy, ja mogłabym dać się zaprosić na kawę, ale nie chcę i proszę to uszanować.
Nieznajomy obdarzył mnie wizytówką i czarującym uśmiechem, ale nic nie wskórał, poza tym, że dostarczył mi kolejnego materiału w kwestii męskiego podejścia do stałych związków. 
Swego czasu przyjaciel mojego ulubieńca rzucił tak „od niechcenia” za plecami „nieświadomego”: 
- Zaciągnij osła przed ołtarz!
Ach, ta męska solidarność! Tak czy siak, rzeczony osioł nadal wałęsa się wolny po łące i obgryza leniwie kwiatki, choć ani myślę mu odpuścić. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy, jak podsumowały nas swatki. Kredyt mieszkaniowy mamy z głowy – mieszkanie po rodzicach i domek na wyspie, a do tego samochód. Niestety promocja obejmuje też mamusię i dwóch starszych braci – kawalera i rozwodnika. 
- A niech tam! Biorę z całym inwentarzem – zażartowałam wczoraj w Pankrati do Sofiji.
       W Sofiji najbardziej lubię, że nie daje się sterroryzować żadnym kanonom i modom. Jest w wieku balzakowskim i nic sobie z tego nie robi! Wcale nie stara się ukryć, ani lat, ani kilogramów, a do tego zawsze jest się uśmiecha. Zakochawszy się przed laty, wydała tomik poezji, a on mimo wszystko ją porzucił. Nie czuł się gotów na poważny związek i nie poznał się na poezji. Zadzwonił po latach – i po rozwodzie – żeby zaprosić Sofiję na kawę. Nigdy się jednak nie spotkali, bo Sofija w ostatniej chwili zdecydowała się zostać w domu. Chyba nigdy mu nie wybaczyła, że ją porzucił, a ona czekała na niego przez te wszystkie lata… Dziś żałuje tylko jednego, że nie będzie już miała dzieci.
       Ponad rok nie widziałam Sofiji. Wyjechała z Warszawy nagle i bez pożegnania, ktoś mi potem powiedział, że jest w Kalifornii.
- Nie wiesz, co z naszym ambasadorem z Bejrutu? – spytała mnie nagle.
- Rozwiódł się i wrócił do ministerstwa.
- I co teraz? – spytała jakbym nie wiedziała, co obie miałyśmy na myśli.
- Udaj głupią – ulubiona rada moich greckich przyjaciółek. – Niby miałaś sprawę w okolicy.
- A jak mnie wypędzi? – spytała Sofija znad pucharka lodów, potrząsając bransoletką.
- Nie gadaj głupstw!
Nie wiem, co zrobi Sofija, ale wiem, między innymi z własnego doświadczenia, że nie takie numery się robiło w ministerstwie J. A w takich sprawach ministerstwo nie oponuje…

       Punkt trzeci – zamożni mężczyźni o wysokiej pozycji społecznej (jak dla mnie koniecznie szpakowaci z brązowymi oczami – choć oczywiście o gustach się nie dyskutuje). Zbadałam za i przeciw, a raczej przeciw, zaś obecnie jestem – za. Niedawno poszłam na występ pewnego tancerza, którego znałam bliżej przed laty. Przystojny, utalentowany, próżny i bez grosza przy duszy – tak, jak go zapamiętałam. Puenta: Sofija i ja zostajemy przy szpakowatych urzędnikach państwowych w ministerstwie, ale moja  przyjaciółka prawniczka właśnie się durzy w młodym Włochu bez zawodu
i wykształcenia. Fajny dzieciak i skoro jej się podoba, to zaprosiłam ich na kolację. Inna znajoma prowadzi własny interes, a jej od lat bezrobotny konkubent prowadzi dom – sprząta, gotuje, niańczy dwa psy i raz w tygodniu gra w kręgle. Zaprzyjaźniona pani dyrektor spotyka się ostatnio ze świeżo upieczonym maturzystą, a utalentowana dziennikarka wzięła sobie na wychowanie kanadyjskiego mizoginistę z fretką o imieniu – Staszek. Tak też można. Tak czy siak, jedyny kłopot jest z niewykastrowaną fretką, która pozostawia nieprzyjemny zapach w mieszkaniu.

       Punkt czwarty – krótki i klarowny, bo o męskim pociągu do młodości i natury. Dla mnie nie wymaga komentarza. 

       Punkt piąty – niezmienność upodobań i pragnień. Odsyłam do dwóch interesujących i pouczających pozycji: Georg Baudler Bóg i kobieta. Historia przemocy, seksualizmu i religii oraz słynna trylogia Desmonda Morrisa – Naga małpa, Ludzkie zoo i Zachowania intymne. W ten sposób poznawszy antropologiczno-historyczno-religijne uwarunkowania możemy wzbogacić naszą wiedzę o nas samych
i drzemiących w nas instynktach oraz popędach, dochodząc jednocześnie do wniosku, że to my i nasze fantazje, tworzymy owoce ewolucji.
3 3 3  to my i nasze fantazje, tworzymy owoce ewolucji.3 

       Więc czego chcą kobiety? Żadna z nas nie może się wypowiadać w imieniu wszystkich kobiet, a nawet więcej niż jednej, ale doprawdy spróbuję zaryzykować szalone przypuszczenie, że najgłębiej
i najbardziej powszechnie pragniemy równorzędności emocjonalnej. Pragnienie to nie mija, aczkolwiek czasem hibernuje pod presją, a ograniczenia środowiska i kultury wypaczają je tak, że zaczyna wyglądać na swoje przeciwieństwo. Dążenie do wolności jest wrodzone. To ostateczny przejaw samolubstwa, dlatego z pewnością przetrwa. 
Kiedy inteligentne, wykształcone kobiety, na przykład wielkie powieściopisarki przeszłości, opisywały mężczyzn swoich marzeń, ucieleśniały marzenia wielu z nas, gdyż byli to mężczyźni, którzy kochali kobiety silne oraz inteligentne i nie chcieli partnerek wytrzebionych intelektualnie i uczuciowo.
Żadna z nas nie może się wypowiadać w imieniu wszystkich kobiet, a nawet więcej niż jednej, ale doprawdy spróbuję zaryzykować szalone przypuszczenie, że najgłębiej
i najbardziej powszechnie pragniemy równorzędności emocjonalnej. Pragnienie to nie mija, aczkolwiek czasem hibernuje pod presją, a ograniczenia środowiska i kultury wypaczają je tak, że zaczyna wyglądać na swoje przeciwieństwo. Dążenie do wolności jest wrodzone. To ostateczny przejaw samolubstwa, dlatego z pewnością przetrwa. 
Kiedy inteligentne, wykształcone kobiety, na przykład wielkie powieściopisarki przeszłości, opisywały mężczyzn swoich marzeń, ucieleśniały marzenia wielu z nas, gdyż byli to mężczyźni, którzy kochali kobiety silne oraz inteligentne i nie chcieli partnerek wytrzebionych intelektualnie i uczuciowo.4 

      
Na koniec pozwolę sobie na niedyplomatycznie osobistą dedykację. Dedykuję ten cytat i felieton ku przemyśleniu mojemu ukochanemu osłowi oraz innym osłom i oślicom J.

Barbara Dalecka >>                                                                                               wybór zdj. i klipów - Jeta0

1 Natalie Anger, Kobieta – geografia intymna, s. 381-382, Prószyński i S-ka, Warszawa 1997.
2 Tamże s. 381.
3 Tamże s. 414.
4 Tamże s. 413. 

                                                                                   >>do góry       >>artykuły i opinie       >>home

  




Site MAP
>>

ERASMUS
Pireus 2011>>

Aktualnie zapowiedziane strajki >>

                                                                                              Designed & Copyright (Text, Photos, Videos, Slides) © by Janina M. (Jeta), 2006    Kontakt >> 

                                                                         Program FrontPage. Wyszukiwarka Microsoft Explorer, Mozilla Firefox i Google Chrome - rozdzielczość 1280x1024